Łódź 08.01.2027, g. 10:00
od 50.00 pln
Szalone nożyczki. Morderstwo u fryzjera
Spektakl prezentowany w Expo-Łódź, al. Politechniki 4
Autor: Paul Pörtner
Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Marcin Sławiński, Arkadiusz Wójcik
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Obsada: Małgorzata Goździk, Marta Jarczewska, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Michał Lacheta, Kamil Suszczyk
Gramy obecnie "Szalone nożyczki" w dwóch wersjach w wersji, której prapremiera polska odbyła się w 1999 roku oraz w nowej wersji z 2026.
W marcu 2026 „Szalone nożyczki” zaprezentujemy w nowej wersji z nową obsadą – pojawi się nowy mistrz salonu, który uczył się u najlepszych i jest spadkobiercą talentu i niepowtarzalnego stylu światowej sławy Antoine’a Cierpikowskiego - wielkiego mistrza z Sieradza, przyjaciela artystów i koronowanych głów, który nazywany był „królem fryzjerów - fryzjerem królów”.
- Jestem ciekawa, jak ten kultowy spektakl zostanie rozczytany po 26 latach od polskiej prapremiery, która odbyła się przecież w naszym Teatrze. Aktorzy i Aktorki, którzy wystąpili w prapremierze, byli wówczas trzydziestoparolatkami – ci, którzy grają w spektaklu od początku, zagrali w niemal 1500 przedstawieniach! To jeden z najdłużej granych spektakli w polskich teatrach, z Łodzi sukces „Nożyczek” przeniósł się na cały kraj, ale to w Teatrze Powszechnym ta droga się rozpoczęła. Jak „Szalone nożyczki” wybrzmią w odświeżonej odsłonie? A może będziemy mieć dwa konkurencyjne salony „Szalonych nożyczek” w dwóch częściach Łodzi na naszych dwóch scenach? - mówi dyrektorka Ewa Pilawska
Bilety:
Spektakle popołudniowe i wieczorne:
Strefa A - normalny 95zł, ulgowy 85zł
Strefa B - normalny 85zł, ulgowy 75zł
Spektakle poranne
Strefa A - normalny 65 zł, ulgowy 50zł
Strefa B - normalny 55zł, ulgowy 45zł
Spektakl prezentowany w Expo-Łódź, al. Politechniki 4
Autor: Paul Pörtner
Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Marcin Sławiński, Arkadiusz Wójcik
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Obsada: Małgorzata Goździk, Marta Jarczewska, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Michał Lacheta, Kamil Suszczyk
Gramy obecnie "Szalone nożyczki" w dwóch wersjach w wersji, której prapremiera polska odbyła się w 1999 roku oraz w nowej wersji z 2026.
W marcu 2026 „Szalone nożyczki” zaprezentujemy w nowej wersji z nową obsadą – pojawi się nowy mistrz salonu, który uczył się u najlepszych i jest spadkobiercą talentu i niepowtarzalnego stylu światowej sławy Antoine’a Cierpikowskiego - wielkiego mistrza z Sieradza, przyjaciela artystów i koronowanych głów, który nazywany był „królem fryzjerów - fryzjerem królów”.
- Jestem ciekawa, jak ten kultowy spektakl zostanie rozczytany po 26 latach od polskiej prapremiery, która odbyła się przecież w naszym Teatrze. Aktorzy i Aktorki, którzy wystąpili w prapremierze, byli wówczas trzydziestoparolatkami – ci, którzy grają w spektaklu od początku, zagrali w niemal 1500 przedstawieniach! To jeden z najdłużej granych spektakli w polskich teatrach, z Łodzi sukces „Nożyczek” przeniósł się na cały kraj, ale to w Teatrze Powszechnym ta droga się rozpoczęła. Jak „Szalone nożyczki” wybrzmią w odświeżonej odsłonie? A może będziemy mieć dwa konkurencyjne salony „Szalonych nożyczek” w dwóch częściach Łodzi na naszych dwóch scenach? - mówi dyrektorka Ewa Pilawska
Bilety:
Spektakle popołudniowe i wieczorne:
Strefa A - normalny 95zł, ulgowy 85zł
Strefa B - normalny 85zł, ulgowy 75zł
Spektakle poranne
Strefa A - normalny 65 zł, ulgowy 50zł
Strefa B - normalny 55zł, ulgowy 45zł
Łódź 08.01.2027, g. 19:00
od 70.00 pln
Michał Buszewicz
„Dom niespokojnej starości”
Spektakl prezentowany w Pieter Smit, ul. Nowogrodzka 2B
Reżyseria i opracowanie muzyczne: Tomasz Man
Scenografia: Anetta Piekarska-Man
Choreografia: Artur Dobrzański
Projekcje: Zuzanna Piekarska-Opara
Obsada: Monika Kępka, Diana Krupa/Małgorzata Goździk, Paulina Nadel, Magda Zając-Zawadzka, Beata Ziejka, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Artur Majewski, Adam Marjański, Artur Zawadzki
W „Domu niespokojnej starości” wszystko zaczyna się od idei cohousingu, czyli wspólnego mieszkania osób starszych, które świadomie decydują się na życie pod jednym dachem. Jedna z bohaterek sporządza listę osób, „z którymi da się wytrzymać do śmierci”, dzwoni do nich i zaprasza do stworzenia wspólnoty, współczesnej komuny. Grupa przyjaciół, których łączą hippisowskie doświadczenia z młodości, decyduje się żyć razem - w zgodzie z sobą, własnymi pasjami i marzeniami.
„Dom…” zderza nas także z odchodzeniem i potrzebami osób dojrzałych. W sztuce Buszewicza nieuchronnie w tło wspólnego życia grupy przyjaciół wpisana jest myśl o odchodzeniu, które dotyczy przecież nas wszystkich, niezależnie od wieku. W „Domu…” jest ono oswajane i staje się elementem codzienności, pozbawione jest patosu i lęku. Oswajany jest również wątek fizyczności osób starszych, tabuizowany często przez współczesną kulturę, obsesyjnie podążającą za idealnym ciałem pod coraz większą presją atakujących nas obrazów.
- „Dom niespokojnej starości” to bardzo ważny krok w stronę rozumienia i oswajania się z myślą o zmianie, która następuje w naszym społeczeństwie i naszej mentalności. Buszewicz z dystansem, wrażliwością, odważnie, w inteligentny i dowcipny sposób szkicuje portret osób niezależnych, odważnych, pełnych apetytu na życie. Ich „cechą charakterystyczną” nie jest wiek, a pasja życia. Sięgamy w teatrze po temat, który niedawno świetnie pokazywał choćby Netflixowy hit „Grace and Frankie”. Bohaterowie sztuki Buszewicza nie uciekają od wieku, są go świadomi i z tą świadomością budują swoje życie. Świadomie odnajdują szczęście i spełnienie – podkreśla Ewa Pilawska.
„Dom niespokojnej starości”
Spektakl prezentowany w Pieter Smit, ul. Nowogrodzka 2B
Reżyseria i opracowanie muzyczne: Tomasz Man
Scenografia: Anetta Piekarska-Man
Choreografia: Artur Dobrzański
Projekcje: Zuzanna Piekarska-Opara
Obsada: Monika Kępka, Diana Krupa/Małgorzata Goździk, Paulina Nadel, Magda Zając-Zawadzka, Beata Ziejka, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Artur Majewski, Adam Marjański, Artur Zawadzki
W „Domu niespokojnej starości” wszystko zaczyna się od idei cohousingu, czyli wspólnego mieszkania osób starszych, które świadomie decydują się na życie pod jednym dachem. Jedna z bohaterek sporządza listę osób, „z którymi da się wytrzymać do śmierci”, dzwoni do nich i zaprasza do stworzenia wspólnoty, współczesnej komuny. Grupa przyjaciół, których łączą hippisowskie doświadczenia z młodości, decyduje się żyć razem - w zgodzie z sobą, własnymi pasjami i marzeniami.
„Dom…” zderza nas także z odchodzeniem i potrzebami osób dojrzałych. W sztuce Buszewicza nieuchronnie w tło wspólnego życia grupy przyjaciół wpisana jest myśl o odchodzeniu, które dotyczy przecież nas wszystkich, niezależnie od wieku. W „Domu…” jest ono oswajane i staje się elementem codzienności, pozbawione jest patosu i lęku. Oswajany jest również wątek fizyczności osób starszych, tabuizowany często przez współczesną kulturę, obsesyjnie podążającą za idealnym ciałem pod coraz większą presją atakujących nas obrazów.
- „Dom niespokojnej starości” to bardzo ważny krok w stronę rozumienia i oswajania się z myślą o zmianie, która następuje w naszym społeczeństwie i naszej mentalności. Buszewicz z dystansem, wrażliwością, odważnie, w inteligentny i dowcipny sposób szkicuje portret osób niezależnych, odważnych, pełnych apetytu na życie. Ich „cechą charakterystyczną” nie jest wiek, a pasja życia. Sięgamy w teatrze po temat, który niedawno świetnie pokazywał choćby Netflixowy hit „Grace and Frankie”. Bohaterowie sztuki Buszewicza nie uciekają od wieku, są go świadomi i z tą świadomością budują swoje życie. Świadomie odnajdują szczęście i spełnienie – podkreśla Ewa Pilawska.




